|
|
Blog > Komentarze do wpisu
F-16 cz. III - co z tym offsetem?
"Offset rozrusza naszą gospodarkę". To ewidentnie bzdurne stwierdzenie. Mimo to wiele osób patrzy na program F-16 poprzez pryzmat offsetu.
Offset nie może "rozruszać" gospodarki.Budżet państwa (a więc polski podatnik) wydaje najpierw kilka miliardów dolarów na produkowany za granicą samolot bojowy. Byłoby lepiej zostawić te pieniądze w kieszeni podatnika - to lepiej służyłoby gospodarce. Obronności tego kraju wymaga jednak poświęceń (p. cz. I). Kupujemy samoloty za granicą, ponieważ nie potrafimy produkować podobnych maszyn w kraju. By łatwiej było nam przełknąć ten niemały wydatek, producent samolotu zobowiązuje się do zainwestowania w Polsce lub dokonania tu zakupów. Mógłby oczywiście dokonywać tych inwestycji czy zakupów w innym kraju, ale z powodu umowy offsetowej dokonuje ich w Polsce. Oczywiście dolary przeliczeniowe nie oznaczają wydanych gotówką w Polsce. Naiwne jest myślenie, że Lockheed Martin otrzymując 3 mld dolarów z hakiem za F-16 zainwestuje w Polsce 6 mld w gotówce. Offset sam z siebie nie rozrusza gospodarki, a jedynie pomoże jej udźwignać ciężar zakupu F-16. Mowa o kulejącym offsecie tylko po częśći jest prawdziwa. Nie dalej jak wczoraj pojawiła się informacja, iż Ministerstwo Gospodarki zaliczyło LM 3,9 mld dol offsetu. Prawdą jest, że kuleje transfer nowoczesnych technologii, ale przecież Rejestr Usług Medycznych wliczony początkowo do offsetu nie powstał głównie ze względu na trudności (polityczne i decyzyjne) po stronie polskiej. Nie należy też oczekiwać "wodotrysków" na skalę fińskiej Nokii - do tego (oprócz offsetu) potrzebny jest świetny pomysł i doskonałe zarządzanie - a to są akurat dwie słabe strony polskiej gospodarki (jako całości - są oczywiście wyjątki).
Sami więc jesteśmy sobie winni, że nie wykorzystujemy offsetu. Możemy mieć pretensje tylko do siebie, że LM nie inwestuje w nowoczesne technologie. A dlaczego ma to robić na siłę, skoro sami nie umiemy skorzystać? Powiedzmy sobie uczciwie - jeśli są problemy z offsetem, to należy przede wszystkim sprawdzić, czy wszystkiego dopilnowaliśmy jak nalezy i czy przypadkiem nie oczekiwaliśmy gruszek na wierzbie. Zdaniem wielu komentatorów z offsetem zostaliśmy wyrolowani. Skoro nie umiemy sobie z offsetem poradzić, może lepiej zamiast offsetu było wytargowac niższą cenę za samoloty? Uważam, że offset w ogóle jest mało szczęśliwym pomysłem, a w dodatku realizowany jest w Polsce w oparciu o bardzo nikłe doświadczenie - p. wywiad z wiceministrem gospodarki Pawłem Poncyliuszem. Jak sobie pościeliliśmy, tak i się wysypiamy. Czas jednak zamknąć dyskusję o offsecie. Dlaczego? Bo kupiliśmy samolot bojowy z dodatkiem offsetu, a nie odwrotnie. I to F-16, a nie offset będzie latał po nasyzm niebie i pilnował, by na nasze głowy nie posypały się bomby. Polecam zapis rozmowy z
P.S. Na poniedziałek przygotuję wpis pod roboczym tytułem "Globalne ocieplenie - jest czy go nie ma?". Zachęcam do lektury - wnioski mogą być zaskakujace...
sobota, 20 stycznia 2007, maciej_kozinski
TrackBack
|